Stoi sobie pijaczyna pod ścianą kasy biletowej PKP.
Podchodzi do kasy student i mówi:
- Połówkę do Radomia.
A pijaczek na to: -
A ja ćwiartkę na miejscu

Dowcipy O lekarzach

 
Dowcipy
   O małżenstwie
   O myśliwych
   O pijakach
   O policjantach
   Polak, Rusek......
   O polityce
   O rolnikach
   O strażakach
   O studentach
   O szefie
   O lekarzach
   O laskach
   O Babie
   O bajkach
   O Bacy
   O blondynkach
   O cyrku
   O duchownych
   O hrabim
   O Jasiu
   O jaskiniowcach
   O komputerach
   O Szkotach
   O Małyszu
   O wojsku
   W restauracji
   O zwierzątkach
   O Wąchocku
   O wariatach
   O teściowej
   Inne Dowcipy


Tapety
Zdjęcia samochodów
Tapety na pulpit
Kod pocztowy
Zdjęcia z seriali
Motory

Dowcipy O lekarzach

Dowcipy O lekarzach Add to Google


1 | 2 | 3 |... 107 | następna 


4
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Profesor do początkującego lekarza:
- Przecież pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem wiec,
dlaczego jest pan zdenerwowany?
- Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło.

| Dowcipy | O lekarzach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: tres

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Pewien facet trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci.
Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza.
Na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- No właśnie miałem na końcu języka... pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć.
- No tak, zdobywali Troję. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny.
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata.
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz?

| Dowcipy | O lekarzach | O małżenstwie |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: majka

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Idzie baba do lekarza i mówi:
- panie doktorze wyrostek mi dokucza
- niech pani nie zwraca uwagi na gówniarza.

| Dowcipy | O lekarzach | O Babie |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: iwo!!!

    


4
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:
- Ale to lekarstwo niedobre. Obrzydliwość!
- To nie lekarstwo. To obiad.

| Dowcipy | O lekarzach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: miki

    


3.25
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Idzie facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie czuję nóg!
- To powąchaj pan moje.

| Dowcipy | O lekarzach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: beata

    



1 | 2 | 3 |... 107 | następna 

Copyright by www.tajataj.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. (czas 0.0106)