Polak, Rusek i Niemiec lecą samolotem. Niestety mieli przeciążenie i sterujący Rusek krzyczy: - Hej zrzućcie coś tam. Rzucili skrzynkę srebra. Po godzinie gdy za sterami zasiadł Niemiec, sytuacja się powtórzyła i krzyczy: - Hej rzućcie coś tam. Rzucili złoto. Gdy sterował Polak obciążenie samolotu znów było zbyt duże. Więc rzucili bombę. Po wylądowaniu na Okęciu poszli na miasto i słyszą jak rozmawiają trzy kobiety przed kościołem: - Wiecie co, jak mój Stasio szedł drogą, to przed nogi skrzynka srebra mu spadała - mówi Zośka. - To jeszcze nic, jak mój Karol szedł drogą, to mu skrzynka złota na łeb spadła - powiedziała Kryśka. - Eeeee tam, jak mój Heniek się spierdział, to cała chałupa się zawaliła - zakończyła Halina.
| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O małżenstwie |
Umiera Francuz. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: - Emmanuelle, czy zdradziłaś mnie? - Tak, pamiętasz miałam takie wspaniale perfumy. To od niego. Umiera Amerykanin. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: - Susan, czy zdradziłaś mnie? - Tak, pamiętasz miałam takie piękne futro. To od niego. Umiera Rusek. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: - Natasza, czy zdradziłaś ty mnie? - Tak, pamiętasz miałeś taka piękną czapkę. To on ci zasunął.
Noc poślubna. On mówi. - Och kochanie.. powiedz coś, co mnie zdziwi. - Jestem w ciąży.
| Dowcipy | O małżenstwie |
Śniadanie. Trzech kolesi w pracy je kanapki.. Anglik: - K... znowu z szynka, nienawidzę kanapek z szynka. Jak jutro dostane z szynka to wyskoczę przez okno. Szkot: - Ja mam znowu z serem, jak jutro dostane z serem to tez skoczę przez okno... Hiszpan: - O ku... znowu z dżemem. Jak jutro dostane z dżemem to wyskoczę z okna! Na drugi dzień wszyscy dostali z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez okno, pozabijali się... Na wspólnym pogrzebie... Żona Anglika: - Byliśmy takim wspaniałym małżeństwem. Dlaczego nie powiedział, ze nie chce kanapek z szynka? Żona Szkota: - U mnie to samo, mógł powiedzieć choćby słówko... Żona Hiszpana: - Ja to nic nie rozumiem. Przecież on sam sobie robił kanapki do pracy...
| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O Szkotach | O małżenstwie |
Spotyka się Rusek, Niemiec i Polak. Zakładają się o pieniądze, która żona jest grubsza. Rusek mówi: - moja wazy 70 kg Niemiec mówi: - moja waży 80 kg Polak mówi: - moja jest najgrubsza waży 90 kg Rusek i Niemiec zdziwili się: - a dlaczego? Polak odpowiada: - bo je same kurczaki.