Po północy jeden z lokatorów dobija się do drzwi sąsiada: - Panie przestań pan wreszcie grac na tej cholernej trąbce bo zwariuję! - Za późno. Przestałem grać pół godziny temu.
| Dowcipy | O wariatach |
Dwóch świrów ucieka dachami. Nagle pojawia się duża przepaść. Jeden mówi do drugiego: - Nie uda się, za daleko. - Uda się! Posłuchaj, ja zapalę latarkę, a ty przejdziesz po promieniu światła. - Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę.
Idzie spragniony człowiek przez pustynię. Patrzy studnia. Ucieszył się bardzo. Podchodzi do niej zadowolony, patrzy, kartka z napisem kop 5 metrów. Kopie, patrzy 2 kartka z napisem kop 10 metrów. Kopie, patrzy 3 kartka, a na niej jest napisane kop 15 metrów. Kopie, kopie patrzy 4 kartka. Otwiera a tam pisze ha ha ha teraz już nie wyjdziesz.
W domu wariatów brakowało miejsca, więc właściciel wymyślił konkurs by ewentualnie zdrowego "wariata" wypuścić. Kucharka podała wszystkim puste talerze. Właściciel patrzy a tu wszyscy jedzą oprócz jednego wariata. Postanowił więc wypuścić go do domu. Podchodzi i mówi do niego: - Proszę pana widzę, że pan nie je, więc jest pan całkiem zdrowy. Postanowiłem pana wypuścić, ale jeszcze rutynowe pytanie: dlaczego pan nie je? Na to wariat odpowiada: - Czekam, aż wystygnie bo nie chcę gardełka poparzyć.
Siedzi anemik w szpitalu i jęczy: - Siooostrooo, paaająąąk! - Nie poradzi sobie pan z pająkiem? Po 5 minutach słychać pacjenta: - Doookąąąd mnie wleeeczeeesz, beeestiooo?!