Stoi sobie pijaczyna pod ścianą kasy biletowej PKP.
Podchodzi do kasy student i mówi:
- Połówkę do Radomia.
A pijaczek na to: -
A ja ćwiartkę na miejscu

Dowcipy O wariatach

 
Dowcipy
   O małżenstwie
   O myśliwych
   O pijakach
   O policjantach
   Polak, Rusek......
   O polityce
   O rolnikach
   O strażakach
   O studentach
   O szefie
   O lekarzach
   O laskach
   O Babie
   O bajkach
   O Bacy
   O blondynkach
   O cyrku
   O duchownych
   O hrabim
   O Jasiu
   O jaskiniowcach
   O komputerach
   O Szkotach
   O Małyszu
   O wojsku
   W restauracji
   O zwierzątkach
   O Wąchocku
   O wariatach
   O teściowej
   Inne Dowcipy


Zdjęcia
Tapety
Wyszukiwarka kodów pocztowych
Moda zdjęcia
Tapety na pulpit
Kod pocztowy

Dowcipy O wariatach

Dowcipy O wariatach Add to Google


1 | 2 | 3 |... 21 | następna 


2.14
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Po północy jeden z lokatorów dobija się do drzwi sąsiada:
- Panie przestań pan wreszcie grac na tej cholernej trąbce bo zwariuję!
- Za późno. Przestałem grać pół godziny temu.

| Dowcipy | O wariatach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: miki

    


4
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Dwóch świrów ucieka dachami.
Nagle pojawia się duża przepaść.
Jeden mówi do drugiego:
- Nie uda się, za daleko.
- Uda się! Posłuchaj, ja zapalę latarkę, a ty przejdziesz po promieniu światła.
- Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę.

| Dowcipy | O wariatach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: monia2151

    


2
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Idzie spragniony człowiek przez pustynię.
Patrzy studnia.
Ucieszył się bardzo.
Podchodzi do niej zadowolony, patrzy, kartka z napisem kop 5 metrów.
Kopie, patrzy 2 kartka z napisem kop 10 metrów.
Kopie, patrzy 3 kartka, a na niej jest napisane kop 15 metrów.
Kopie, kopie patrzy 4 kartka.
Otwiera a tam pisze ha ha ha teraz już nie wyjdziesz.

| Dowcipy | O wariatach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: mak

    


4.33
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


W domu wariatów brakowało miejsca, więc właściciel wymyślił konkurs by ewentualnie zdrowego "wariata" wypuścić.
Kucharka podała wszystkim puste talerze.
Właściciel patrzy a tu wszyscy jedzą oprócz jednego wariata.
Postanowił więc wypuścić go do domu.
Podchodzi i mówi do niego:
- Proszę pana widzę, że pan nie je, więc jest pan całkiem zdrowy.
Postanowiłem pana wypuścić, ale jeszcze rutynowe pytanie: dlaczego pan nie je?
Na to wariat odpowiada:
- Czekam, aż wystygnie bo nie chcę gardełka poparzyć.

| Dowcipy | O wariatach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: Oloosiek

    


4.5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Siedzi anemik w szpitalu i jęczy:
- Siooostrooo, paaająąąk!
- Nie poradzi sobie pan z pająkiem?
Po 5 minutach słychać pacjenta:
- Doookąąąd mnie wleeeczeeesz, beeestiooo?!

| Dowcipy | O wariatach |

    Data : 17:07 2009-02-09
    Użytkownik: grabus

    



1 | 2 | 3 |... 21 | następna 

Copyright by www.tajataj.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. (czas 0.0105)