Spotkali się Rusek, Polak i Niemiec. Wypili trochę i przechwalają się, który kraj ma większe samoloty. Rusek mówi: - U mnie to mają takie samoloty, że jak drużyna piłkarska jedzie na mecz to trenują podczas lotu. - U mnie zaś - mówi Niemiec - mają takie samoloty, że wojsko podczas lotu urządza w nich manewry. - To ja - mówi Polak- opowiem wam historię pewnego polskiego samolotu. Kapitan spojrzał na konsolę i mówi, że wykrył jakieś błędy w urządzeniu. Wysłał mechanika na lewe skrzydło, żeby naprawił usterkę. Mechanik wziął fiata 126 p i pojechał na lewe skrzydło. Wrócił po godzinie i w raporcie oznajmił, że nic nie wykrył. Wysłał więc kapitan 2 mechanika z tym samym zadaniem, ale na prawe skrzydło. Mechanik również wziął malucha i pojechał na prawe skrzydło. Wrócił po godzinie i również nic nie wykrył. Więc kapitan się wkurzył, wziął poloneza i pojechał na ogon statku. Wrócił po 2 godzinach. Powiedział, że jakiś debil nie zamknął okna i na pokład wleciały przez nie 2 samoloty - rosyjski i niemiecki.
| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O wojsku |
Kapral szkoli szeregowców: - Woda wrze w temperaturze 90 stopni. - A nas uczono w szkole, że woda wrze w temperaturze 100 stopni! - Niemożliwe! - mówi kapral sprawdzając coś w swoim notesie. - Tak, macie rację. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to kąt prosty!
| Dowcipy | O wojsku |
Spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi: - Mój się nie otworzył! Szczęście, że to tylko ćwiczenia!
- Pamiętajcie żołnierze, bitwa pod Lenino, to była największa bitwa w dziejach oręża polskiego. - Obywatelu majorze, ale fama głosi, że pod Monte Casino była większa bitwa. - Fama? Fama, wystąp!
Zając, Wilk i Niedźwiedź siedzą przy wódce w kryjówce niedźwiedzia. Nagle przychodzi listonosz i daje dla zająca list. Zając otworzył i mówi: - Chłopaki dostałem wezwanie na komisje wojskową! Na to niedźwiedź i Wilk: - Kurde stary, przecież Ty nie możesz iść do wojska. Mamy na to wytestowany patent. Obetniemy Ci uszy i będzie po sprawie. - Nie chłopaki, tylko nie moje uszy, jak mnie będzie później widać na polu, to jedyne co mam! Wilk i niedźwiedź spili królika, następnie obcięli mu uszy i gdy ten wytrzeźwiał posłali go na komisję. Po 3 godzinach królik wraca zadowolony i pokazuje papier. kategoria D - nieprzydatny do służby wojskowej z powodu braku uszu. Po jakimś czasie listonosz przynosi taką samą przesyłkę dla Wilka. Ten również nie wiedząc co zrobić, poprosił o poradę kolegów. Na to królik odpowiedział: - Wilku, uszy masz małe, chodź Ci ogon obetniemy! - Zwariowaliście!, a czym ja będę machał i merdał cały czas jak robiłem to do tej pory? Po długim czasie picia alkoholu, Niedźwiedź i Królik obcięli Wilkowi ogon i posłali go na komisję. Po 4 godzinach Wilk wraca zadowolony i pokazuje zaświadczenie. kategoria D - nieprzydatny do służby wojskowej z powodu barku ogona. Po niedługim czasie ta sama sytuacja zdarza się dla niedźwiedzia, który zdezorientowany i zdesperowany pyta się swoich kolegów co ma robić. Na to Wilk mówi: - Słuchaj ogona to ty nie masz, uszy masz małe, chodź Ci fiuta obetniemy! Niedźwiedź popadał w histerię i zaczął motać: - Chłopaki tyyylkkko nie Fiut, Bbbo cco ja będdddę robić z niedźwiedzicą? Po bardzo wyczerpującym piciu alkoholu, Wilk i Zając spili do nieprzytomności niedźwiedzia i obcięli mu fiuta. Ten poszedł i nie wracał przez godzinę, dwie, trzy, cztery. Zaniepokojeni koledzy postanowili poszukać kolegi. Idąc przez las napotkali niedźwiedzia, który się powiesił, pod nim leżała kartka z następującą treścią: Kategoria D - nieprzydatny do służby wojskowej z powodu płaskostopia".
| Dowcipy | O wojsku | O zwierzątkach |