Stoi sobie pijaczyna pod ścianą kasy biletowej PKP.
Podchodzi do kasy student i mówi:
- Połówkę do Radomia.
A pijaczek na to: -
A ja ćwiartkę na miejscu

Dowcipy O zwierzątkach

 
Dowcipy
   O małżenstwie
   O myśliwych
   O pijakach
   O policjantach
   Polak, Rusek......
   O polityce
   O rolnikach
   O strażakach
   O studentach
   O szefie
   O lekarzach
   O laskach
   O Babie
   O bajkach
   O Bacy
   O blondynkach
   O cyrku
   O duchownych
   O hrabim
   O Jasiu
   O jaskiniowcach
   O komputerach
   O Szkotach
   O Małyszu
   O wojsku
   W restauracji
   O zwierzątkach
   O Wąchocku
   O wariatach
   O teściowej
   Inne Dowcipy


Kody pocztowe
Sennik
Tapety na pulpit komputera
Teksty piosenek
Opisy gg
Telewizja internetowa

Dowcipy O zwierzątkach

Dowcipy O zwierzątkach Add to Google


1 | 2 | 3 |... 160 | następna 


4.6
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca.
Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty.
Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
- OK jesteś wolny.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny.
Wchodzą do Polaka.
Patrzą, Polak gruby jak beka a pies chudy jak sztacheta.
- Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.

| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O zwierzątkach |

    Data : 17:00 2009-02-09
    Użytkownik: kowal

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Idzie Polak po pustyni z papugą na ramieniu.
Z przeciwka nadchodzi Beduin z wężem na szyi i mówi:
- Skąd jesteś?
- Z Polski.
- A to wy tam w Polsce dużo wódki pijecie?
- No.
- To chodź do mnie, do namiotu, to dam ci się czegoś napić.
Beduin nalał Polakowi wódki, ten wypił, a Beduin pyta:
- Chcesz drugiego?
- Tak - wypił drugiego.
- Chcesz trzeciego?
No i w tym momencie odzywa się papuga:
- I trzeciego, i czwartego, i piątego, i w łeb dostaniesz, i Ci tego robaka zeżremy.

| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O zwierzątkach |

    Data : 17:01 2009-02-09
    Użytkownik: tomek

    


3
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach.
- Japończycy napisali rozprawę naukową "Wprowadzenie do nauki o słoniach".
- Amerykanie napisali książkę "Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach".
- Żydzi napisali trzytomowe dzieło "Słoń a sprawa żydowska".
- Rosjanie napisali 2 dzieła: "Rosja - praojczyzna słoni" i "Radziecki słoń - największy komunista na świecie".
- Kubańczycy napisali: "Kubański słoń - młodszy brat słonia radzieckiego".

| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O zwierzątkach |

    Data : 17:02 2009-02-09
    Użytkownik: koxiki

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Spotykają się w barze Polak z papugą na ramieniu i Arab z wężem przewieszonym na szyi.
- Czy jesteś w stanie wypić szklankę spirytusu? - pyta z zainteresowaniem Arab Polaka.
- Jak mi ktoś postawi to wypiję - odpowiedział Polak.
Arab postawił, a Polak gul, gul..., wypił do dna.
- Niesłychane. A jak ci postawię drugą szklankę to też wypijesz?
- Jak mi postawisz, to czemu nie - odpowiedział bez zająknięcia Polak.
Arab postawił mu kolejkę, a Polak ...gul, gul...
- A jak ci postawię jeszcze jedną kolejkę, to co?
Na co odzywa się papuga:
- I trzecią i czwartą i ci tego robala zeżremy i wpierdol dostaniesz.

| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O zwierzątkach | O pijakach |

    Data : 17:02 2009-02-09
    Użytkownik: Mikuś

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie.
Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci ale przeszedł.
Drugi Niemiec. Myślał że nie wytrzyma ale też jakoś przeszedł.
No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. Ściągną gacie i wywalił wiewiórkę.
Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego to zrobił.
Ruski:
No dobra powiem:
Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązkę, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej dupy dziuplę to też wytrzymałem ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już nie wytrzymałem...

| Dowcipy | Polak, Rusek...... | O zwierzątkach |

    Data : 17:02 2009-02-09
    Użytkownik: Jonas

    



1 | 2 | 3 |... 160 | następna 

Copyright by www.tajataj.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. (czas 0.0102)