Polak we francuskiej restauracji. Nie zna języka, jednak usiłuje coś zamówić: - La Spagetti proszę i La piwo. Okazuje się, że kelner nie ma większych problemów. Zadowolony Polak dodaje: - La jeszcze jedno piwo. Znowu otrzymuje to co zamówił. Prosząc o rachunek mówi więc do kelnera: - La kelner widzi jak ja La dobrze po La Francusku La mówię? - Jakbym nie był Polakiem, to byś La gówno zjadł!
| Dowcipy | Polak, Rusek...... | W restauracji |
Przyjechał chłop ze wsi do miasta, a że podróż była długa to strasznie zgłodniał. Postanowił więc skorzystać z okazji i zjeść coś wykwintnego. Szedł więc przez miasto i zobaczył lokal z dużym napisem DANCING. Wszedł więc do środka i mówi do kelnera: - poproszę DANCING Kelner zgłupiał, ale idzie do kuchni i mówi, że siedzi tam jakiś wieśniak i chce zjeść dancing. Niewiele myśląc kucharz zdjął spodnie, zesrał na środek talerza przybrał sałatą i pomidorami i kazał zanieść. Po pewnym czasie kelner podchodzi do wieśniaka i pyta: - Jak panu smakuje? A wieśniak na to: - Jak bym nie wiedział, że to DANCING to powiedziałbym, że to gówno.
| Dowcipy | Inne Dowcipy | W restauracji | O rolnikach |
Przychodzi blondynka do restauracji z kupą w reku i mówi.... - Patrzcie prawie w to wdepłam!!!
| Dowcipy | O blondynkach | W restauracji |
Zapłakana blondynka przychodzi do baru. Kelner pyta się blondynki: - Proszę pani czego pani płacze? - Bo wszystkie głupie kawały są o blondynkach. - Pokażę pani, że nie. Kelner zawołał do brunetki: - Brunetka idź zobacz czy Cię w domu niema. Brunetka szybkim krokiem wybiegła z bary. Blondynka patrzy się co się dzieje i zaczyna się śmiać. - Ale głupia mogła zadzwonić.
Idą dwie muchy do baru, podchodzi kelner i pyta co im podać: - Ja poproszę gówienko z cebulką - mówi jedna mucha - A ja to samo tylko bez cebulki, żeby mi z buzi nie śmierdziało.
| Dowcipy | Inne Dowcipy | W restauracji |